Sprawdzona receptura

Zaprezentowane w 2019 roku Renault Clio stało się grzeczniejsze niż kiedykolwiek. Brak wersji RS (obecnie oferowane jest jedynie stylistyczne nawiązanie w formie R.S. Line), brak silników mocniejszych niż 140 KM. Obecnie brakuje nawet… silników wysokoprężnych. W zamian klienci otrzymają hybrydę. Czy właśnie tego oczekują klienci, przyzwyczajeni do częstej obecności Renault w sportach motorowych? Chyba nie – wyniki sprzedaży są najgorsze od 2012 roku, a nadchodzące wyniki za 2021 niemal na pewno będą najgorsze… w historii istnienia Clio. Czy dla tego niewielkiego modelu jest jakiś ratunek?  

Renault Clio – w stronę Megane

Clio jak nigdy wcześniej podąża stylistycznie w kierunku większego Megane. Charakterystyczna linia nadwozia, przednie lampy z typowym dla Megane ,,kłem”- wszystko to sprawia, że ma się wrażenie obcowania z samochodem nieco większym, niż jest w rzeczywistości. Konkurencją dla Renault Clio są Ford Fiesta, Volkswagen Polo czy Opel Corsa. Spośród nich francuska propozycja z pewnością zagwarantuje najwięcej stylu i dobrego smaku. W najbogatszych wersjach – także nowinek technologicznych. Nawet bazowe Clio Zen ma na swoim pokładzie ekran o przekątnej 7 cali. Potem jest tylko lepiej – nawigacja, systemy bezpieczeństwa czy udogodnienia multimedialne. Niestety brakuje ciekawych, dynamicznych silników. Podobnie jest w przypadku bliźniaczego Peugeota 208. Czy to koniec małych, szybkich francuskich aut? Niestety, wiele na to wskazuje. Przy coraz większej masie pojazdów, 140 KM nie robi takiego wrażenia, jak w latach 90.

Dodaj komentarz